czwartek, 18 sierpnia 2016

Lifting ogródka w okolicach Gdańska

Czasem tak niewiele trzeba, żeby ogród ożył...
Właściciele tego ogródka chcieli wprowadzić do swojej ogrodowej przestrzeni odrobinę życia. Przepięknie położona działka tuż przy ścianie lasu daje wiele możliwości. Niestety sam trawnik nie przyciąga żyjących w pobliżu owadów i ptaków. Naszym zadaniem było ożywienie ogrodu. 

Ogród tuż po realizacji. Pracownia Sztuki Ogrodowej
  Ustaliliśmy zmiany w układzie przestrzennym, nadaliśmy nowe funkcje nieużywanemu trawnikowi na froncie ogrodu i przestawiliśmy plac zabaw dla dzieci. Nasłoneczniony, pomniejszony o mieszane  rabaty trawnik otrzymała najmłodsza członkini rodziny. Leżący w półcieniu pas ogrodu pomiędzy domem a ogrodzeniem, który był niegdyś placem zabaw, przeistoczyliśmy w dużą rabatę przeciętą nierównomiernie ułożonymi płytami betonowymi. W przyszłości będą one stanowić zarośniętą między innymi funkiami, zawilcami i paprociami ścieżkę. 

Ogród tuż po realizacji. Pracownia Sztuki Ogrodowej
Ogród tuż po realizacji. Pracownia Sztuki Ogrodowej
Dosadziliśmy  drzewa. Niewysokie odmiany jarzębów, śliwy wiśniowej i jabłonie rajskie. Wśród ich koron zadomowią się drobne ptaki, które znajdą tutaj także jesienne pożywienie. Uzupełnione przez byliny forsycje, derenie, lilaki Meyera, hortensje bukietowe oraz laurowiśnie zapewnią ogrodowi ciągły kolor i zmienność sezonową.

A tak ogród wyglądał przed metamorfozą. 

Ogród przed metamorfozą. Pracownia Sztuki Ogrodowej
Ogród przed metamorfozą. Pracownia Sztuki Ogrodowej

Podczas prac okazało się, że konieczna będzie wymiana ziemi. Niestety po budowie domu teren został wyrównany złej jakości ziemią.

Ogród podczas prac. Pracownia Sztuki Ogrodowej
Elektryka. Pracownia Sztuki Ogrodowej



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz